Samolot nad Adazi
Sprawa zaczęła się co najmniej kilka miesięcy temu. 27 czerwca łotewska Państwowa Służba Bezpieczeństwa (VDD) wszczęła postępowanie na podstawie informacji przekazanych przez łotewski Wojskowy Wywiad i Kontrwywiad (MIDD). Następnego dnia zatrzymano dwoje obywateli Łotwy.
Według VDD para zbierała dla rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU informacje dotyczące łotewskiego systemu obronnego, aktywności wojsk państw NATO oraz pomocy przekazywanej Ukrainie. Podejrzanych interesowały również radary, baza lotnicza łotewskich sił zbrojnych oraz ruch wojskowych samolotów.
Jedna z osób na zlecenie GRU prowadziła rozpoznanie bazy wojskowej Adazi, fotografując obiekt z powietrza przy użyciu małego prywatnego samolotu – podała VDD.
Służba nie ujawniła nazwisk zatrzymanych ani typu i numeru rejestracyjnego maszyny. Nie podała również, ile takich lotów wykonano i kiedy do nich dochodziło.
Po co jednak wysyłać nad bazę mały samolot, skoro Rosja dysponuje satelitami rozpoznawczymi? Zapytaliśmy o to mjr. rez. Michała Fiszera, byłego pilota wojskowego i wykładowcę Collegium Civitas. Jak tłumaczy, satelity pojawiają się nad konkretnym obiektem tylko w określonym czasie. Aktywność, której wojsko nie chce pokazywać, może być prowadzona pomiędzy ich przelotami.
Aktywność w takich bazach jest często dostosowana do tego, kiedy przelatują satelity rozpoznawcze. Jeżeli jest coś, co chce się ukryć, robi się to wtedy, kiedy satelity nie przelatują. W takim przypadku można monitorować bazę w tym czasie – mówi Sprawdzamto mjr rez. Michał Fiszer.
Polacy też służą w Adazi
Adazi leży około 25 kilometrów od Rygi. To jedna z głównych baz wojskowych na Łotwie i siedziba wielonarodowej brygady NATO. Służy w niej ponad 3,5 tys. żołnierzy, a państwem ramowym jest Kanada, która odpowiada za organizację i dowodzenie wielonarodowymi siłami w ramach tej brygady.
Są tam również Polacy. Polski Kontyngent Wojskowy na Łotwie jest częścią sił NATO. We wrześniu bazę odwiedził minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i spotkał się m.in. z polskimi żołnierzami.
Zapytaliśmy MSZ o bezpieczeństwo bazy po ujawnieniu sprawy przez łotewskie służby. Resort odpowiad: „rosnąca gotowość Rosji do eskalacji prowokacji wobec Sojuszników” i zagrożenia dla wschodniej flanki są stale podnoszone przez ministra spraw zagranicznych w rozmowach międzynarodowych.
Polskę i Państwa Bałtyckie łączy szczególne zrozumienie konieczności utrzymywania zwiększonej czujności w przewidywaniu, przeciwdziałaniu i neutralizowaniu rosyjskich aktów sabotażowych – przekazało Sprawdzamto Biuro Mediów i Komunikacji Społecznej MSZ.
Polski resort zwraca też uwagę na rosyjską aktywność w powietrzu nad Bałtykiem.
Nad Morzem Bałtyckim regularnie dochodzi do prób naruszeń i incydentów z udziałem rosyjskich samolotów szpiegowskich oraz zwiadowczych. Mamy pełną świadomość skali i celów tych operacji, a polskie oraz sojusznicze siły powietrzne skutecznie podejmują interwencje wobec tych maszyn – poinformowało nas MSZ.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odniosło się również do bezpieczeństwa infrastruktury NATO.
Sojusznicy stale monitorują środowisko bezpieczeństwa i wspólnym wysiłkiem dostosowują narzędzia do skutecznej identyfikacji i neutralizacji zagrożeń, w tym tych potencjalnie nakierowanych na infrastrukturę sojuszniczą – przekazał resort spraw zagranicznych.
W bazie wojskowej Adaži służy 235 polskich żołnierzy. Dzięki Wam Polska i cała wschodnia flanka są dziś bezpieczniejsze. Razem jesteśmy silniejsi.
Dziękuję za Waszą służbę!
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) September 9, 2026
Służby badają wątek grup dywersyjnych
Fotografowanie bazy nie jest jednak najpoważniejszym elementem działań rosyjskiego wywiadu wojskowego wobec NATO.
Podejrzani podejmowali również działania związane z potencjalnym wsparciem grup rozpoznawczo-dywersyjnych na terytorium Łotwy – poinformowała VDD.
Zdaniem Michała Fiszera rozpoznanie prowadzone z powietrza może mieć znaczenie także przy przygotowywaniu takich działań. Pozwala zobaczyć nie tylko sam obiekt, ale również jego zabezpieczenia.
Tutaj można ujawnić przede wszystkim zabezpieczenia, ochronę, sposób jej działania, gdzie są kamery monitoringu i tak dalej. Oczywiście, że takie rozpoznanie może być przydatne – mówi pilot.
Podczas zatrzymania Państwowa Służba Bezpieczeństwa Łotwy (VDD) i Wojskowy Wywiad i Kontrwywiad (MIDD) przeszukały trzy miejsca związane z podejrzanymi w Rydze i Adazi. Funkcjonariusze zabezpieczyli nośniki danych, dokumenty oraz notatki. Materiał jest analizowany. Oboje podejrzani pozostają w areszcie.